• Wpisów:2
  • Średnio co: 67 dni
  • Ostatni wpis:202 dni temu
  • Licznik odwiedzin:365 / 204 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Prolog.

Cześć, jestem Pola i mam 20 lat. Zawsze myślałam, że świat SCI-FI istnieje tylko w filmach. Myliłam się i to bardzo. Chcecie usłyszeć, jak poznałam jednego z Avengersów, Thora?
No to zaczynamy opowieść.



Rozdział 1.

Jest rok 2045. Minęło już dobrych kilkanaście lat od dziejów pierwszych Awengersów.
W dzisiejszych czasach są również. Jest to 3 grupa, 2 prowadzona przez nieśmiertelnego Thora. Na świecie nikt nie wie o ich działaniu. Są ukrywani.
Lecz ich czas powoli się już kończy i Thor będzie musiał zebrać kolejną grupę, gdyż czasy nie są za ciekawe i świat znów dowie się o grupie...


-Dzień dobry, panowie do kogo?- spytała wysoka właścicielka zakładu kosmetycznego.
-Szukamy pani Poli Juźwiak.
Drobna dziewczyna o długich, blond włosach i zielonych jak trawa na wiosnę oczach, odwróciła się w stronę wysokich, wysportowanych mężczyzn w czarnych garniturach.
Nie byli polakami. Mieli dziwny akcent. Pola nie mogła go zweryfikować.
-Słucham, o co chodzi? Staruszka w końcu zamknęli i trzeba się opiekować matulą?- spytała z drwiną w głosie.
Gdy miała 18 lat, zostawiła szkołę, w której męczyła się, zostawiła dom, rodziców, matkę, która była hipokrytką i ojca alkoholika, który robił awantury, bił... Uciekła za granicę, gdzie nauczyła się języka i fachu kosmetyczki. Niedawno wróciła do swojego kraju, lecz innego miasta i tam zamieszkała i zaczęła pracować. Była szczęśliwa.
-Nie, nie o to chodzi- powiedział jeden z panów.
-Słuchajcie, mało mnie to interesuje, o co wam chodzi, mam klientkę, która czeka na hybrydy, więc jeśli nie przyszliście zrobić paznokci, to proszę stąd wyjść- powiedziała, jej oczy zaświeciły się dziwnym blaskiem.
Mężczyźni popatrzyli się na siebie i wyszli z salonu.
-Kto to był?- spytała szefowa Poli.
-Nie wiem, wracam do klientki.
Dziewczyna usiadła za biurkiem i zajęła się swoją pracą.

Po skończonej pracy, Pola zamknęła salon i poszła prosto na siłownię, gdzie chodziła codziennie.
3 razy w tygodniu miała lekcje mieszanych sztuk walk. Trochę karate, trochę ju-jitsu, trochę taekwondo...
Tego dnia nie miała lekcji.
Licznik na bieżni pokazał 20km, gdy do sali wszedł wysoki, wysportowany brunet o ciemnych oczach. Pola nie zwróciła w pierwszej chwili na niego uwagi. Zajął bieżnię obok bieżni na której biegała dziewczyna. Dziwnie się czuła, gdyż miała wrażenie że młody mężczyzna ciągle na nią zerka.
-Coś nie tak?-spytała wciąż biegnąc.
-Eeee... Imponujący wynik. Długo ćwiczysz?- odpowiedział.
Blondynka zatrzymała bieżnię i spojrzała na chłopaka.
Dopiero teraz spojrzała w jego piękne brązowe oczy.
-A co ty książkę piszesz?- uniosła jedną brew i podeszła do drążka, by zacząć podciąganie.
-Mogłabyś być bardziej miła?
-Oczywiście... Mogłabym. Ale mi się nie chce.
Chłopak zaczął się śmiać.
-Z czego ty się głupio cieszysz?- Pola zmarszczyła brwi.
Była śliczną dziewczyną. Wokół niej zawsze było mnóstwo facetów, lecz po kilku zdaniach odpuszczali. Ten był inny.
-Wyzywam cię na pojedynek...- podszedł do dziewczyny.- Jeśli wygram, zdradzisz swoje imię i dasz się zaprosić na kolację, dziś...
Polę zatkało ze zdziwienia. Żaden facet nie wyzywał ją z czegokolwiek.
-Co to miałby być za pojedynek?
-To już twoje zadanie. Dostosuje się do ciebie.
Dziewczyna lubiła wyzwania. To od niej zależało jaki to będzie pojedynek.
-Dobra. Widziałam cię tu dość często, ale samo pakowanie nie wystarczy. Zobaczymy jak rozciągnięty jesteś i czy te mięśnie to tylko na pokaz.
-Okej- odpowiedział uradowany chłopak.
-Szykuj się na porażkę- odpowiedziała dziewczyna.
Zaczęli swój zakład.

Po godzinie sprawdzania kto jest lepszy, chłopak wygrał.
-Nooo! To teraz zdradź mi swoje imię- brunet wyszczerzył zęby w szerokim uśmiechu.
-Pola...- burknęła blondynka.
-Ja jestem Paweł. To gdzie po ciebie przyjechać, Polu?- spytał wciąż z uśmiechem.
-Jagiellońska 34. Punkt 20. Nie będę czekała ani minuty dłużej.
-Będę na czas.

Pola wróciła do domu, wzięła szybki prysznic i zaczęła się szykować.
O dwudziestej była już gotowa.
Przed jej kamienicą, czekał Paweł w eleganckim, dopasowanym garniturze. Był oparty o najnowsze BMW.
"Goguś zapewne dziany... Matko..."- pomyślała dziewczyna, schodząc po schodach. Dla niej pieniądze nie miały znaczenia. Od zawsze marzyła o zwykłej miłości. Jak była mała, zawsze chciała mieć męża mechanika i zwykłą miłość. Taką najzwyklejszą.
Dziewczyna wyszła z kamienicy. Chłopak wytrzeszczył oczy.
Na siłowni widział ją zawsze w spodenkach i bluzce, lub jakichś dresach. Teraz przed nim stała piękna młoda kobieta w czerwonej dopasowanej sukience na szeleczkach, w szpilkach, które wydłużały jej zgrabne nogi. Długie, blond włosy miała splecione w gęsty warkocz puszczony na prawe ramię. Miała ślicznie podkreślone zielone oczy makijażem smokey, czerwoną pomadkę na ustach, na jej szyi był zapięty delikatny złoty łańcuszek. W ręce trzymała torebkę.
-Ślicznie wyglądasz- wykrztusił Paweł.
-Dziękuję- odpowiedziała i wsiadła do auta.
Pojechali do restauracji na kolację.
 

 
Siemano! Jest tu ktoś, kto uwielbia tak samo jak ja świat SCI-FI?
Jeśli tak, to dobrze trafiliście!
I również nie wątpię, że Marvel jest Wam obcy. W sumie to nie znam bardziej genialnych filmów, niż te z produkcji Marvela. A jak jeszcze połączą siły z Netflixem... Szczena opada!
Ostatnio siedzę w domu, gdyż moja druga połówka jest za granicą (nie zdradzę swojej płci), więc cały czas oglądam filmy, a że nie ma jak na razie nic fajnego z lektorem ( oglądałem/łam już praktycznie wszystkie filmy z SCI-FI jakie mnie zainteresowały, a że nie lubię czytanych filmów, więc... No czekam aż mi nowości dadzą z lektorem.) Ale tak siedzę i zacząłem/łam oglądać od początku wszystkie filmy z moich ulubionych produkcji (już chyba po raz setny) i przyszedł mi pomysł, by zacząć pisać. Opowiadania. Kiedyś to już robiłem/łam. Szło mi całkiem dobrze, ale ze względu na brak czasu, od chyba 2/3 lat nie piszę. Ale zaczynam znów. I proszę o wyrozumiałość, muszę wejść w rytm.
Także na początek wystarczy. Zabieram się za pisanie.
Także jeśli interesuje cię ten świat, obserwuj, czytaj...
Siema!